Witam wszystkich!
Pisze bo nie wiem co sie dzieje.... a może miał tak ktoś..
Od dłuższego czasu bola mnie kolana a ostatnio też reszta w dół...
Jeżdże już troche czasu, a teraz jestem w Szkocji od roku. Nie mam samochodu i wszedzie poruszam sie na moto, w Polsce tez nie miałem samochodu. Jak było ciepło to jeździłem często bez skóry tylko w letniej kurtce i nic sie nie działo. Co prawda nie osiągałem kosmicznych prędkości, tak do 150 km/h bo nie było za bardzo na czym ;-P
Tutaj kupiłem Bandita 600 bez żadnych owiewek, jeżdże na nim od stycznia... na początku nie miałem kasy to poprostu jeździłem w dresikach i kondonie - było w porządku. Potem kupiłem spodnie: DUCHINNI QUANTUM- żaden luksus ale całkiem fajne.
Nigdy nie jeździłem w samych spodniach zawsze z podpinką albo zwykłymi spodniami pod spodem. A jako że często pada to zakładam na wierzch kondona < no niby są 100% wodoodporne ale jak czasem pizgnie.. > Na co dzień hulam do pracy albo do sklepu.. weekendy jakaś traska...
No bolą mnie, jakiś czas po jeździe albo też na drugi dzień... ból jak przy przewianiu..
Ostatnio przejechałem jakieś 40 mil w ocieplaczach, podpince, spodniach i kondonie.. raz odkręciłem do 160 km/h no i bolą... Myślałem może ochraniacze mnie uciskają no to wyjełem... juz chyba z tydzień minął i nic..
Niedługo kupie kombineznon-skóre jak nic sie nie zmieni to kupie skuter albo wózek akumulatorowy!!!!!
Help...


